Cześć mam na imię Paulina mam 24 lata jestem dziewczyną , która jeszcze nie dawno zmieniła całkowicie swoje życie, swoje myślenie przede wszystkim.. W tym blogu chciałabym opowiedzieć Moją historię i jak to się stało, że zmieniłam swoje życie..
Podążam przede wszystkim za marzeniami. W swoim życiu udowodniłam nie raz że warto wierzyć w marzenia i je spełniać.. Każdy z nas urodził się po coś, każdy z nas urodził się z jakiegoś powodu, ale nie każdy odkrył to.. Ja odkryłam i wciąż odkrywam siebie..
Nigdy nikomu nie opowiadałam tego co czułam , wtedy jak zmieniłam się, jak moje życie obróciło się o 180 stopni . Dla niektórych a raczej dla większości jest to nic albo nie wiele dla mnie to było najlepsze co mogło by się zdarzyć w moim życiu dotychczas ;)
Dzisiaj mam inne myślenie i bardzo się cieszę z tego powodu że jest tak nie inaczej .
Patrze zupełnie w innym kierunku niż większość ludzi. Dostrzegam w życiu zupełnie inne rzeczy, inne cele niż większość. Dlaczego powtarzam większość, ponieważ zazwyczaj jest tak że ludzie żyją z dnia na dzień pracując całymi dniami dbając o swój dobrobyt nie robiąc niczego więcej dla siebie przede wszystkim , ale też dla innych.
A teraz Moja historia płynąca prosto z serca.. Może niektórych poruszy a może niektórych zaskoczy lub zadziwi..
To ja 24 latka, Która jest szczęśliwa ale w głębi serca pragnie od życia czegoś więcej ;)
24 latka czy w takim miejscu może być szczęśliwa? To pytanie póki co zostawiam bez odpowiedzi.
Moje życie nie było jakieś super. Uczęszczałam do szkoły jak wszyscy moi rówieśnicy. Miałam znajomych, koleżanki , kolegów, ale nigdy nie czułam się dobrze. Nigdy nie miałam przyjaciela.. Zawsze chciałam bo inni mieli.. Bo jako dziecko nie wiedziałam co jest dobre dla mnie a co nie i żyłam bo żyłam . Rodzice nie przywiązywali mi zbytnio uwagi. Mieszkałam z rodzicami bratem i babcią. Zawsze zazdrościłam moim koleżanką, że życie jakoś jest trochę inne niż moje i się zastanawiałam . Kim ja jestem..
Potem życie się toczyło dalej.. Byłam jakoś zawsze nie zbyt śmiałą dziewczyną a to przez to, że otaczałam się osobami , z którymi źle się czułam. większość z nas wie za pewne co to znaczy brak akceptacji, co to znaczy przebywać z osobami , z którymi źle się czujemy. To jest bardzo trudne dla mnie było trudne i przykre.. Potem mijały lata ale nadal zbytnio nic się nie zmieniło potem ujrzałam światełko w tunelu bo ktoś mnie zaakceptował po 18-nastych urodzinach znalazła się taka osoba , która troszkę zmieniła moje życie. Weszłam w dorosłość, Przez chwile czułam się dobrze lecz nadal nie wiedziałam kim jestem i czego chce.. Potem zaczęła się rutyna bo zaczęłam dostrzegać w życiu coś innego. Nie chciałam tylko miłości ale chciałam czegoś więcej. W tej niby miłości trwałam przez dłuższy czas.. Tak czułam coś w głębi duszy że to kiedyś przeminie jak w życiu wszystko przemija...
Dzisiaj wiem że lepiej stać się nie mogło.. Jestem szczęśliwa niż kiedykolwiek. Jestem inna . Może inna niż wszyscy ale przede wszystkim jestem sobą :)...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz